Relacja z degustacji Berlucchi i Caccia al Piano
Włoskie ikony Berlucchi i Caccia al Piano w Polsce! Przeczytaj o kulisach produkcji wybitnych win i zobacz, jakie przekąski najlepiej podkreślają ich złożony smak.
Luty to w świecie wina czas wyjątkowy – tuż po walentynkowych uniesieniach mieliśmy przyjemność gościć w Polsce przedstawiciela dwóch wybitnych winnic, które definiują współczesne winiarstwo Italii. Odwiedziliśmy Sopot, Warszawę oraz Szczecin, by wspólnie z naszymi klientami odkrywać to, co we Włoszech najpiękniejsze.
Gościem specjalnym i naszym przewodnikiem po świecie aromatów był Romeo Dellera, Export Manager winnic Berlucchi i Caccia al Piano. Jego pasja i historie ukryte za każdą etykietą sprawiły, że wieczory te stały się czymś więcej niż tylko degustacją – były podróżą do serca Lombardii i Toskanii.
Gwiazdy wieczoru: Co piliśmy?
Podczas spotkań skupiliśmy się na dwóch regionach, które choć różne, łączy dbałość o najwyższą jakość i tradycję.
1. Franciacorta Berlucchi – Bąbelki z historią
Jeśli myślicie o najlepszych włoskich winach musujących, myślicie o Franciacorcie. To właśnie winnica Berlucchi w 1961 roku stworzyła pierwszą butelkę tego trunku metodą klasyczną (wtórna fermentacja w butelce, podobnie jak w Szampanii).
Styl: Niezwykła elegancja, drobne bąbelki i bogaty bukiet nut drożdżowych, pieczonego chleba oraz cytrusów.
Dla kogo? Dla tych, którzy szukają wyrafinowania i chcą celebrować chwile w wielkim stylu.
2. Caccia al Piano – Skarb z Bolgheri (Toskania)
Przenosząc się na wybrzeże Toskanii, trafiliśmy do Bolgheri – ojczyzny słynnych Supertoskanów. Caccia al Piano to posiadłość, gdzie winorośl dojrzewa w unikalnym mikroklimacie, smagana morską bryzą.
Styl: Wina czerwone o potężnej strukturze, głębokim kolorze i aksamitnych taninach. Dominują tu szczepy Cabernet Sauvignon i Merlot, dając efekty pełne aromatów czarnej porzeczki, tytoniu i przypraw.
Dla kogo? Dla miłośników win kontemplacyjnych, idealnych do długich rozmów i cięższych dań.
Smaki w duecie: Food Pairing
Zgodnie z naszą filozofią, każde wino potrzebuje odpowiedniej oprawy. Podczas spotkań w Sopocie, Warszawie i Szczecinie serwowaliśmy specjalnie dobrane przekąski. Romeo Dellera podkreślał, jak ważne jest, by jedzenie nie przytłaczało wina, lecz wydobywało jego złożoność.
Od delikatnych owoców morza i dojrzewających serów, które idealnie rezonowały z kwasowością Franciacorty, po intensywne mięsne tapas, podkreślające strukturę toskańskich czerwieni – każdy kęs był zaplanowanym elementem tej układanki.
„Wino to nie tylko płyn w kieliszku. To historia ziemi, ludzi i cierpliwości” – te słowa Romeo najlepiej podsumowują naszą wspólną trasę.
Dziękujemy wszystkim gościom za obecność i wspólną pasję. Do zobaczenia przy kolejnym kieliszku!
.jpeg)
.jpeg)


